Sacrum i profanum

Kolega czytał ostatnio „Autodestrukcję”. Powiedział mi, że książka nie jest „idealna”. Według niego, kluczem do napisania książki bardzo dobrej jest odpowiednia relacja sacrum i profanum. W powieści musi być jedno i drugie, a u ciebie – skonkludował kolega – jesty tylko i wyłącznie profanum. To taka strasznie ciemna książka, bez żadnej optymistycznej nuty.