geniusz i dureń

Ostatnio oglądałem teledysk The Doors L.A. Woman. Znany, nawet bardzo. Jim Morrison poluje na stopa. W końcu zatrzymuje się jeden samochód. Lider The Doors wsiada. I kolejna scena: Jim Morrison prowadzi auto. Oglądałem ten teledysk ze sto razy i ani razu nie wpadło mi do głowy to, co jest oczywiste: samochód musiał przyjechać pusty. Ale […]

szachy

Wczoraj zagrałem w turnieju szachowym i wierzcie mi, bądź nie, ale jestem zmęczony. Szachy to naprawdę bardzo męczący sport. Wciąż myślę, o jakichś pozycjach, że nie zagrałem pionkiem, a zagrałem gońcem itp. Cała niedziela poza domem. A kiedyś mogłem tak grać dzień po dniu, a nawet dwa, trzy tygodnie, żyjąc zupełnie w innym wymiarze. Myślę […]

Buratino jest świetne!

Od pewnego czasu stałem się zagorzałym wielbicielem teatrzyku Buratino. Jest to całkowicie niebywałe – i o tym aktorzy i cały zespół wiedzą najlepiej – jak trudno jest utrzymać koncentrację widza. Podczas godzinnego spektaklu ani przez minutę nie nudziłem się, a kilka razy bardzo szczerze zaśmiałem. Brawo Buratino!