marazm twórczy

Od kilku tygodni nie napisałem ani jednego słowa. Straszne jest uzależnienie człowieka od słowa pisanego. Żadnej myśli, choćby mikro-myśli, aforyzmu, nic, czarna dziura. W święta stojąc z koszykiem w kościele, pomyślałem nawet, żeby poprosić o słowo, nie takie Boże, ale zwykłe, żeby się odblokować, żeby otrzymać hasło, które mnie odblokuje. Dzisiaj w nocy poczułem, że […]